Hale przemysłowe

Duża kubatura działa na korzyść pożaru

Im wyższa hala i im silniejsza wentylacja, tym dłużej dym idzie do czujki pod stropem. Tymczasem źródeł zapłonu w nowoczesnym obiekcie przybywa: rozdzielnie, akumulatorownie, systemy UPS, stanowiska ładowania wózków i instalacja fotowoltaiczna na dachu.

Wnętrze hali magazynowej z wysokim składowaniem paletowym

Gdzie w hali siedzi ryzyko elektrochemiczne

Klasyczna ocena zagrożenia pożarowego hali skupia się na składowanym towarze. Poniższe punkty są niezależne od asortymentu — pojawiły się wraz z elektryfikacją obiektu i rosną razem z nią.

01

Stanowiska ładowania wózków

Ogniwa trakcyjne ładowane cyklicznie, często poza godzinami pracy zmiany. Degradacja ogniwa objawia się wzrostem temperatury na długo przed jakimkolwiek dymem.

02

Akumulatorownie i UPS

Zasilanie gwarantowane oznacza baterię pracującą stale, zwykle w wydzielonym pomieszczeniu, do którego rzadko ktoś zagląda.

03

Rozdzielnie i szafy sterownicze

Poluzowane lub skorodowane połączenie grzeje się miesiącami. To klasyczne źródło zapłonu, którego czujka dymu nie wykryje, dopóki izolacja nie zacznie się rozkładać.

04

Instalacja fotowoltaiczna

Falowniki, okablowanie DC i przyłącza na dachu oraz w wydzielonych pomieszczeniach technicznych — kolejny obszar z ryzykiem cieplnym.

05

Magazyn energii przy hali

Coraz częstszy element instalacji przemysłowej. Profil ryzyka identyczny jak w wielkoskalowym BESS, tylko bliżej ludzi.

06

Floty pojazdów elektrycznych

Wózki, ciągniki, samochody dostawcze i ich ładowarki DC parkowane wewnątrz obiektu lub pod wiatą.

Wnętrze rozdzielni elektrycznej z szafami sterowniczymi i kanałem kablowym
Rozdzielnia. Poluzowane albo skorodowane połączenie grzeje się miesiącami — i nikt tam nie zagląda między przeglądami.
Stanowisko ładowania wózków widłowych z kablami zawieszonymi na ścianie

Ładowanie wózków to codzienna operacja o profilu ryzyka baterii

Stanowiska ładowania pracują cyklicznie, często bez nadzoru, poza godzinami zmiany. Ogniwo trakcyjne w stanie degradacji zachowuje się tak samo jak ogniwo w kontenerze magazynu energii: najpierw rośnie temperatura, potem pojawia się odgazowanie.

Różnica jest taka, że w hali nikt tego miejsca nie obserwuje w sposób ciągły, a czujka pod stropem znajduje się kilka–kilkanaście metrów wyżej.

Ta sama sekwencja, inna odległość do czujki

Fizyka zjawiska nie zależy od budynku. Zależy od niego tylko to, ile czasu upływa między początkiem zdarzenia a momentem, w którym cokolwiek je zauważy.

Przebieg ucieczki termicznej ogniwa litowego z zaznaczeniem, w której fazie reaguje która modalność detekcji. Kamera termowizyjna i czujniki gazowe rozpoznają zjawisko w fazach poprzedzających pojawienie się dymu, na który reaguje certyfikowana czujka pożarowa. okno, w którym można zareagować 01Praca normalnaparametry w zakresie02Anomalia cieplnalokalny wzrosttemperatury03Odgazowanieelektrolit, H₂, CO,CO₂, LZO04Dymwidoczne produktyrozkładu05Płomieńzapłon06Propagacjazajęcie sąsiednichogniwKamera termowizyjnaanomalia cieplna u źródła, niezależnie od wentylacjiCzujniki gazowesygnatura odgazowania elektrolituKamera wizyjnadym i płomień w polu widzeniaCzujka pożarowa (SSP)dym po dotarciu do czujkiBMStylko parametry mierzone wewnątrz baterii
Kolejność zjawisk podczas ucieczki termicznej ogniwa litowego. Wykres pokazuje następstwo faz, nie ich czas trwania — ten zależy od chemii ogniwa, stanu naładowania, temperatury otoczenia i wentylacji.

Kilkanaście metrów różnicy

W hali problem nie polega na tym, że czujka jest zła. Polega na tym, jak daleko jest od miejsca, w którym zaczyna się zdarzenie.

Przekrój hali przemysłowej pokazujący odległość między źródłem zagrożenia przy posadzce a czujką pożarową pod stropem. Węzeł pomiarowy montowany jest nad obserwowanym stanowiskiem, kilkanaście metrów niżej niż czujka stropowa. stanowisko ładowaniaczujka SSPpod stropemdystans,który dymmusi pokonaćVIS+IRWęzeł nad stanowiskiemobserwuje źródło, nie czeka na dym pod stropemhala przemysłowa — przekrój poprzeczny
W wysokiej hali dym musi pokonać kilkanaście metrów, zanim osiągnie próg zadziałania czujki stropowej — a po drodze rozprasza go wentylacja i ruch powietrza. Węzeł montowany nad stanowiskiem obserwuje samo źródło. Rysunek jest schematem koncepcyjnym.

Obserwacja miejsca zamiast czekania na dym pod stropem

Węzeł montuje się tam, gdzie realnie siedzi ryzyko — nad akumulatorownią, nad stanowiskiem ładowania, w rozdzielni. Kamera termowizyjna widzi anomalię cieplną u źródła, czujniki gazowe rozpoznają odgazowanie, kamera wizyjna daje obsłudze obraz.

System nie ingeruje w istniejącą instalację sygnalizacji pożarowej i nie steruje urządzeniami gaśniczymi. Pracuje równolegle i niezależnie, a jego zadaniem jest skrócenie czasu do pierwszej informacji.

  • Krótszy czas do informacji

    Anomalia cieplna i odgazowanie poprzedzają dym. Obserwacja u źródła nie czeka, aż produkty spalania pokonają kilkanaście metrów do stropu.

  • Wskazanie miejsca

    Nie strefa, tylko konkretny punkt w obiekcie wraz z obrazem z kamery. Obsługa wie, dokąd iść i co zastanie.

  • Mniej fałszywych alarmów

    Korelacja trzech niezależnych modalności odsiewa zdarzenia, które pojedynczy czujnik zinterpretowałby jako zagrożenie.

  • Zapis do analizy

    Ciągła rejestracja obrazu i telemetrii z węzła — materiał dla ubezpieczyciela i do ustalenia przyczyny po zdarzeniu.

Otoczenie formalne

Obowiązki właściciela i zarządcy obiektu w zakresie ochrony przeciwpożarowej wynikają z przepisów krajowych — między innymi z rozporządzenia w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, obowiązku posiadania instrukcji bezpieczeństwa pożarowego oraz z norm dotyczących systemów sygnalizacji pożarowej i stałych urządzeń gaśniczych.

Warstwa monitoringu, którą budujemy, nie zastępuje żadnego z tych elementów i nie zmienia zakresu obowiązków. Może natomiast dostarczyć danych, których obecna instalacja nie zbiera — również na potrzeby oceny ryzyka przez ubezpieczyciela i analizy po zdarzeniu.

Konkretny zakres wymagań zależy od kategorii zagrożenia ludzi, gęstości obciążenia ogniowego i rozwiązań przyjętych w projekcie. Ustalenie go należy do rzeczoznawcy do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych — nie zastępujemy tej roli.

Etap prac

Demonstrator technologii, szukamy obiektów pilotażowych

Urządzenie działa i mamy za sobą testy detekcji źródła ciepła oraz dymu. Nie mamy za sobą wdrożenia komercyjnego ani badań w laboratorium certyfikowanym. Piszemy to wprost, bo obiecywanie dojrzałości, której nie ma, kosztuje więcej, niż przyznanie się do etapu.

Szukamy zarządców hal gotowych udostępnić jeden punkt — akumulatorownię, rozdzielnię albo stanowisko ładowania — na instalację pilotażową.

Porozmawiajmy o pilotażu

Ten sam rdzeń, inne środowisko

Ucieczka termiczna nie zmienia się wraz z budynkiem

Zmienia się obudowa, wentylacja, obowiązująca procedura i to, czego szuka obsługa. Sama sekwencja zjawisk — anomalia cieplna, odgazowanie, dym, płomień — jest ta sama w kontenerze, w hali i na pokładzie statku.